Oko Iluzji w Pobierowie to kompleks rozrywkowy, w którym fizyka miesza się z magią, a zwiedzający tracą pewność co do tego, czemu mogą wierzyć własnym oczom. Kilka specjalnie zaprojektowanych komnat oszukuje zmysły na różne sposoby – od lustrzanych labiryntów po pokoje zmieniające proporcje ciała. To miejsce gdzie warto mieć naładowany telefon, bo zdjęcia stamtąd wyglądają jak z filmów science fiction.
Atrakcja znajduje się przy ulicy Grunwaldzkiej 35, niedaleko centrum miejscowości. Pobierowo kojarzy się głównie z plażą i klifami, ale w deszczowe dni (a nad Bałtykiem nie brakuje ich nawet latem) warto mieć plan B. Oko Iluzji jest właśnie takim miejscem – niezależnym od pogody, czynnym przez cały rok.
- lustrzane labirynty wciągające w niekończące się korytarze
- komnata Amesa z szokującymi różnicami w rozmiarze
- interaktywne doświadczenia optyczne dla całej rodziny
- efektowne zdjęcia w nietypowych pozach
- miejsce idealne na deszczowe dni nad morzem
Lustrzany Labirynt i inne komnaty zwariowanych iluzji
Pierwsza sala ma charakter edukacyjny. Stoją tam stanowiska z prostymi doświadczeniami optycznymi – można pokręcić podstawką z figurą geometryczną i zobaczyć w lustrze, jakie złudzenie się tworzy. Przy każdym eksperymencie jest krótki opis mechanizmu działania iluzji. Opisy napisane są dość naukowo, więc młodszym dzieciom trzeba czasem wytłumaczyć o co chodzi, ale same doświadczenia są intuicyjne.
Ciekawostką są specjalne okulary, przez które nawet układanie prostych puzzli staje się niemal niemożliwe. Mimo że po chwili można zrozumieć mechanizm tej iluzji, ręce i tak robią swoje – mózg dostaje sprzeczne sygnały i gubi się kompletnie.
Potem zaczyna się prawdziwa zabawa. Lustrzany Labirynt to pomieszczenie pełne luster ustawionych pod różnymi kątami, które odbijają się nawzajem tworząc pozornie niekończące się korytarze. Znalezienie wyjścia wymaga kilku prób i nie raz można wpaść na szklane lustro myśląc, że to przejście. W kompleksie są dwie takie sale – każda nieco inna. Kiedyś takie labirynty były popularne w wesołych miasteczkach, dziś spotyka się je głównie w kurortach nadmorskich.
Lustrzany Labirynt działa równie dobrze na dzieci co na dorosłych – wszyscy wychodzą z niego nieco zdezorientowani i rozbawieni własnymi pomyłkami.
Komnata Amesa – pokój który zmienia rozmiary
To chyba najbardziej efektowna atrakcja jeśli chodzi o zdjęcia. Komnata Amesa wygląda jak zwykły pokój, ale jej ściany i podłoga są zbudowane pod specjalnym kątem. Z określonego punktu obserwacji (tam gdzie stoi aparat lub telefon) perspektywa robi robotę – osoba stojąca w jednym rogu wydaje się olbrzymem, a w drugim karłem.
Efekt jest na tyle przekonujący, że nawet wiedząc jak to działa, trudno się oprzeć wrażeniu. Na zdjęciach różnica w rozmiarach między dwoma osobami może wynosić kilkaset procent. Dzieci uwielbiają takie fotki – zwłaszcza gdy nagle „rosną” do rozmiarów rodziców albo odwrotnie.
Głowa na talerzu i Dom Angielski
Atrakcja „Głowa na talerzu” pozwala zrobić zdjęcie, na którym wygląda się jak iluzjonista podający swoją głowę na srebrnej tacy. To klasyczna sztuczka oparta na ukrytym pod stołem miejscu dla ciała, ale efekt wizualny robi wrażenie. Bezpieczna zabawa, choć może nieco klaustrofobiczna dla niektórych.
Dom Angielski to kolejne pomieszczenie wykorzystujące perspektywę i nietypową konstrukcję. Nazwa nawiązuje do pewnego typu iluzji architektonicznych popularnych w angielskich parkach rozrywki z XIX wieku. Tutaj nie trzeba zakładać żadnych zabezpieczeń – wystarczy stanąć we właściwym miejscu i pozwolić by kamera zarejestrowała niemożliwe.
Malunki 3D i efekty trójwymiarowe
Na ścianach jednej z sal namalowane są zwierzęta i inne motywy, które wyglądają płasko dopóki nie spojrzy się na nie przez kamerę telefonu z odpowiedniego punktu. Wtedy rysunki nabierają głębi i wydają się wyskakiwać ze ściany albo wręcz przeciwnie – tworzyć wrażenie tuneli prowadzących w głąb.
To technika anamorfozy – zniekształcenia obrazu, który nabiera właściwych proporcji tylko z jednego miejsca. Artyści renesansowi używali jej w malarstwie, dziś częściej spotyka się ją w sztuce ulicznej. W Oku Iluzji jest kilkanaście takich malunków i przy każdym zaznaczone jest miejsce, z którego najlepiej robić zdjęcia.
Dla kogo jest Oko Iluzji w Pobierowie
Atrakcja sprawdza się dla rodzin z dziećmi w każdym wieku. Młodsze dzieci (4-7 lat) będą zachwycone samymi efektami, starsze zaczną się zastanawiać jak to działa. Dorośli też nie będą się nudzić – iluzje optyczne mają to do siebie, że działają niezależnie od wieku.
Para bez dzieci? Też dobry pomysł, zwłaszcza jeśli lubicie nietypowe zdjęcia. Grupy znajomych świetnie się tu bawią robiąc sobie nawzajem absurdalne fotki. Nie jest to wielka atrakcja na pół dnia – raczej godzina, może półtorej jeśli ktoś chce dokładnie wszystko przetestować i zrobić dużo zdjęć. Ale w zestawieniu z innymi atrakcjami w Pobierowie (Magiczny Domek, park linowy Gibon, Papugarnia) można ułożyć całkiem wypełniony dzień.
Oko Iluzji jest w pewnym sensie kontynuacją lub uzupełnieniem Magicznego Domku – tego odwróconego domu, w którym „świat stanął na głowie”. Razem tworzą interesujący duet atrakcji opartych na oszukiwaniu percepcji.
Informacje praktyczne – lokalizacja i dojazd
Kompleks mieści się przy ulicy Grunwaldzkiej 35 w Pobierowie. To główna ulica miejscowości, więc łatwo trafić. Jeśli ktoś przyjeżdża samochodem, w okolicy jest parking. Pieszo z centrum Pobierowa to kilka minut spaceru.
Pobierowo leży między Rewlem a Dziwnówkiem, około 10 km od Trzebiatowa. Dojazd z większych miast: z Kołobrzegu około 50 km na zachód, z Międzyzdrojów około 40 km na wschód. Komunikacja publiczna w sezonie letnim jest całkiem przyzwoita – autobusy kursują regularnie wzdłuż wybrzeża.
Co do czasu zwiedzania – spokojnie można przeżyć wszystkie atrakcje w ciągu godziny. Jeśli ktoś chce robić dużo zdjęć, eksperymentować z różnymi ustawieniami i naprawdę dokładnie poznać każdą komnatę, może zostać półtorej godziny. To dobra opcja na popołudnie gdy pogoda nie dopisuje albo po prostu chce się chwili wytchnienia od plaży.
Warto zabrać ze sobą naładowany telefon lub aparat – bez zdjęć wizyta traci połowę uroku. Większość atrakcji jest zaprojektowana właśnie z myślą o fotografowaniu efektów. W środku nie ma specjalnych wymagań dotyczących stroju czy obuwia – wystarczą normalne buty, nie trzeba się przebierać jak w parku linowym.
Kompleks działa przez cały rok, więc można go odwiedzić również poza sezonem letnim. Zimą Pobierowo jest dużo spokojniejsze, ale niektóre atrakcje pozostają otwarte dla garstki turystów i mieszkańców okolicznych miejscowości. Aktualne godziny otwarcia i ceny biletów najlepiej sprawdzić bezpośrednio przed wizytą – w sezonie mogą być wydłużone godziny, poza sezonem skrócone.
