W samym centrum Wolina, przy ulicy Zamkowej 23, stoi barokowy dwór, który kryje w sobie znacznie starszą historię. Pod jego fundamentami i wokół niego zachowały się pozostałości średniowiecznego zamku książąt pomorskich z XIII wieku. To miejsce, gdzie warstwa po warstwie odkrywa się przeszłość – od słowiańskiego grodu, przez gotycką warownię, aż po XVIII-wieczną siedzibę junkierską.
Nie każdy wie, że mury obecnego dworu wcale nie pokrywają się z pierwotnym zarysem zamku. Na zewnątrz budynku wyłożono cegłą gotycką oryginalny kontur warowni i kaplicy przyzamkowej – wystarczy przyjrzeć się ziemi wokół, żeby zobaczyć, gdzie dokładnie przebiegały średniowieczne fundamenty.
- średniowieczne fundamenty zamku
- unikalna architektura barokowa
- ciekawe ślady gotyckie
- miejsce o burzliwej historii
- obecność Kulturalnego Centrum Współpracy Międzynarodowej
Historia zamku książęcego w Wolinie
W XII wieku w tym miejscu stał drewniany dwór słowiańskiego kasztelana wolińskiego. Na przełomie XIII i XIV wieku książęta pomorscy zdecydowali się na budowę murowanego zamku. Warownia pełniła ważną funkcję obronną na wyspie, kontrolując szlaki wodne i chroniąc mieszkańców miasta.
Zamek zyskał specyficzne miano „wdowiego”. Nazwa wzięła się od lokatorek – księżnej Anny Marii Brandenburskiej, która zamieszkała tu po śmierci męża i spędziła w murach 15 lat, oraz Zofii Saskiej, która przebywała w zamku w latach 1623-1636. W 1622 roku przeprowadzono przebudowę warowni, ale zaledwie sześć lat później, w 1628 roku, zamek spłonął wraz z miastem.
Los obiektu przypieczętowali Szwedzi. W drugiej połowie XVII wieku, w ramach systematycznego zacierania śladów po Księstwie Pomorskim, rozebrano zamek niemal do fundamentów. Pozostawiono tylko piwnice, które przetrwały do dziś pod obecnym budynkiem.
Piwnice barokowego dworu to jedyne oryginalne elementy zamku książęcego z XVI wieku, które przetrwały do naszych czasów. Wszystko inne zostało zniszczone przez Szwedów lub strawione przez pożar.
Barokowy dwór rodziny von Belov
Dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku pomorska rodzina von Belov postanowiła wykorzystać to miejsce i zbudowała na ruinach dworek mieszczański. Nie była to odbudowa zamku – nowa rezydencja powstała według własnego planu, choć wykorzystano zachowane piwnice.
W czasie II wojny światowej budynek pełnił mroczną funkcję – mieściła się tam siedziba niemieckiej policji lub gestapo. Więziono tam między innymi amerykańskiego pilota, którego samolot rozbił się na pobliskim Półwyspie Rów. Po wojnie przez wiele lat działała we dworze stolarnia zakładu gospodarki komunalnej, co nie służyło zabytkowi.
Dziś dwór funkcjonuje jako Kulturalne Centrum Współpracy Międzynarodowej. Obiekt został odnowiony i odzyskał część dawnego blasku, choć nadal można dostrzec ślady burzliwej historii.
Co zobaczyć przy murach zamku
Spacer wokół dworu pozwala zauważyć wyraźny kontrast między barokową bryłą budynku a gotyckimi śladami na ziemi. Cegłą wyznaczono nie tylko zarys zamku, ale też kaplicy przyzamkowej – ciekawy sposób na uwidocznienie tego, co kryje się pod powierzchnią.
Warto zajrzeć też za ratusz, gdzie zachował się fragment średniowiecznych murów miejskich z XIV-XV wieku. Ciągną się wzdłuż ulicy Krzywej na długości około 50 metrów. Mają 3 metry wysokości, zbudowano je z kamienia. Te obwarowania chroniły miasto z trzech stron – dziś to jeden z nielicznych zachowanych elementów średniowiecznego systemu obronnego Wolina.
Niedaleko murów obronnych, za nimi w kierunku Zalewu Kamieńskiego, stoją repliki starożytnych machin wojennych. To wierne odwzorowania urządzeń oblężniczych wykonane przez Strażników Nawii – Bractwo Słowian Zachodnich. Można zobaczyć taran, onager czy bricoli. Dodają one klimatu i pozwalają wyobrazić sobie, jak wyglądały średniowieczne oblężenia.
Wolin poza murami zamku
Odwiedzając dwór i mury zamkowe, warto połączyć to z wizytą w pobliskim Muzeum Regionalnym przy ulicy Zamkowej 24. Prezentuje eksponaty związane z plemieniem Wolinian, systemem obronnym miasta, rzemiosłem i wierzeniami średniowiecznych mieszkańców. Dużą atrakcją jest miniaturka słowiańskiego boga Świętowita z czterema twarzami.
Tuż obok znajduje się neogotycki ratusz z lat 1880-1881, który powstał właśnie na miejscu dawnego zamku książęcego i późniejszego klasztoru cysterek. To kolejna warstwa historii tego samego terenu.
Ulica Zamkowa w Wolinie koncentruje kilka warstw historii – od średniowiecznego zamku, przez klasztor, po XIX-wieczny ratusz. Spacer tą ulicą to przejście przez kilka epok.
Dla kogo jest to miejsce
Mury zamku i barokowy dwór to propozycja przede wszystkim dla osób zainteresowanych historią i architekturą. Nie jest to spektakularna ruina z wysokimi murami – raczej subtelne ślady przeszłości, które trzeba umieć odczytać. Rodziny z małymi dziećmi mogą się tu nudzić, chyba że połączą wizytę ze Skansem Słowian i Wikingów na wyspie Ostrów, który jest znacznie bardziej interaktywny.
Miłośnicy historii średniowiecza docenią możliwość zobaczenia, jak na jednym terenie nawarstwiały się kolejne budowle. Fotografów może zainteresować kontrast między barokową estetyką dworu a gotyckimi śladami na ziemi.
Warto przyjechać tu podczas Festiwalu Słowian i Wikingów, który odbywa się co roku w Wolinie. Wtedy całe miasto zmienia się w scenę historycznych rekonstrukcji, a okolice zamku i murów miejskich nabierają zupełnie innego charakteru.
Informacje praktyczne – jak zwiedzać mury zamku w Wolinie
Dwór przy ulicy Zamkowej 23 pełni funkcję Kulturalnego Centrum Współpracy Międzynarodowej. Budynek można oglądać z zewnątrz przez cały rok, bez ograniczeń. Wejście do środka zależy od aktualnych wydarzeń kulturalnych – najlepiej sprawdzić wcześniej, czy odbywają się jakieś wystawy lub spotkania.
Mury miejskie za ratuszem są dostępne bez opłat i o każdej porze. Wystarczy przejść się ulicą Krzywą, żeby je zobaczyć. Na spokojne zwiedzenie dworu, murów miejskich i okolic warto przeznaczyć około 30-45 minut. Jeśli doda się do tego wizytę w Muzeum Regionalnym, czas wydłuża się do około 2 godzin.
Dojazd: Wolin leży przy drodze wojewódzkiej 102, łączącej Świnoujście z Kamieniem Pomorskim. Z parkingiem w centrum miasta nie ma problemu – można zostawić auto w okolicy ratusza. Dwór znajduje się kilkadziesiąt metrów od głównego rynku.
Ceny: Zwiedzanie murów miejskich i dworu od zewnątrz jest bezpłatne. Muzeum Regionalne pobiera opłaty za wstęp – aktualne ceny najlepiej sprawdzić na miejscu lub na stronie miasta.
Godziny: Teren wokół dworu i mury miejskie dostępne całą dobę. Muzeum Regionalne ma zmienne godziny otwarcia w zależności od sezonu.
Wolin to niewielkie miasteczko, więc wszystkie atrakcje w centrum można obejść pieszo w ciągu godziny lub dwóch. Dobrym pomysłem jest połączenie wizyty przy murach zamku z wyprawą do Skansenu Słowian i Wikingów (około 2 km od centrum) albo spacer nad Zalew Szczeciński.
